Uwielbiam lato, ale jestem zdecydowanie „jesienną dziewczyną”, dlatego nie mogę się doczekać tego, co przyniosą nam nadchodzące miesiące. Już planuję wszystkie jesienne aktywności, niedługo zresztą podzielę się z Wami moją listą ‘to do’. Ale najpierw chciałabym podsumować mój wrzesień. Kolejne ‘tu i teraz’ – czas start!

JESTEM WDZIĘCZNA ZA to, że jakiś czas temu udało nam się z moim M. pojechać na nadmorską wycieczkę. Pospacerowaliśmy brzegiem morza, złapaliśmy mnóstwo promieni słońca (pogoda tego dnia dopisała nam fantastycznie!) i choć na chwilę udało nam się zwolnić tempo. Szczerze mówiąc, uwielbiam takie dni. Pozwalają mi się zdystansować, zresetować głowę i odpocząć. I CHCIAŁABYM tej jesieni jeszcze chociaż raz wybrać się nad Bałtyk.

CIESZĘ SIĘ , że we wrześniu wróciłam do moich rolek. Latem zamieniłam rolki na rower i przez chwilę zapomniałam o tym, jak bardzo lubię tę aktywność fizyczną. Teraz tylko liczę na to, że pogoda w październiku nie będzie dla nas zbyt okrutna i pozwoli mi jeszcze trochę pojeździć. Na szczęście na razie prognozy napawają mnie optymistycznie!

OGLĄDAMY , a właściwie oglądaliśmy, mecze reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata w siatkówce. Nie jestem może największa fanką siatkarzy i siatkówki na świecie, ale odkąd tylko pamiętam, podczas tak ważnych wydarzeń sportowych zawsze zbieramy się razem przed telewizorem i kibicujemy Naszym. A ponieważ chłopcy za każdym razem zostawiają na parkiecie całe serducho – oglądanie ich to sama przyjemność.

Serialowo natomiast we wrześniu niewiele się u nas zmieniło – oglądamy kolejne sezony Iron Fista i Strzelca. Jeśli chcecie się dowiedzieć o tych produkcjach czegoś więcej – zapraszam do poprzednich podsumowań.

No i bardzo CZEKAM NA jakąś wolną chwilę, w której uda mi się wreszcie usiąść z moimi dziewczynami przed telewizorem i dokończyć drugi sezon „Ani”. Uwielbiamy ten serial, ale z powodu braku czasu (a właściwie z powodu braku synchronizacji naszych „czasów wolnych” :P) do tej pory udało nam się obejrzeć jakieś trzy odcinki i koniecznie musimy do-obejrzeć pozostałe!

MUZYCZNIE chciałabym Wam polecić „Projekt Tymczasem”, który swój finał miał w sobotę w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Nie udało nam się niestety zdobyć biletów, żeby zobaczyć całą akcję na żywo, ale oglądaliśmy live stream na youtubie. Czterech raperów – Pezet, Sitek, Żabson i Sokół oraz ich goście w półtoragodzinnym, niesamowitym spektaklu opowiadają historię polskiego hip hopu. Kilka piosenek („Piroman” Pezeta!) na pewno zostanie ze mną na dłużej. Jeżeli lubicie taką muzykę, a jeszcze nie widzieliście relacji z koncertu – musicie ją zobaczyć!

A Wy jakie macie plany na październik? No i jak Wam minął wrzesień? Odkryliście jakiś nowy serial, a może trafiliście na ciekawą lekturę (u mnie w tym miesiącu w tej kwestii słabo)? Koniecznie dajcie mi znać, co u Was słychać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.