Tu i teraz – czerwiec 2018

Czerwiec już za nami dlatego przyszła pora na jego podsumowanie. Musze Wam powiedzieć, że tworzenie postów z serii ‘Tu i teraz’ naprawdę pomaga mi doceniać codzienność i dostrzegać w nie...

Moje plany na wakacje

Natłok różnych obowiązków spowodował, że ostatni tydzień czerwca minął mi jak jeden dzień. I muszę Wam powiedzieć, że odrobinę mnie to przestraszyło. Nie chciałabym żeby całe lato t...

Tu i teraz – maj 2018

Maj w tym roku bardzo pozytywnie mnie zaskoczył – nie pamiętam, żeby w poprzednich latach o tej porze roku było tak pięknie i gorąco. A ponieważ pogoda w naszym kraju lubi płatać figle i je...

Tu i teraz – kwiecień 2018

Dzisiejsze Tu i Teraz piszę do Was ze słonecznego tarasu, ze szklanką zimnej lemoniady w dłoni. Termometr pokazuje właśnie 25 stopni – jest bosko! JESTEM MEGA WDZIĘCZNA ZA cieplutką wios...

Tu i teraz – marzec 2018

Dzień dobry poświątecznie. Jak minęła Wam Wielkanoc? Mam nadzieję, że spędziliście te kilka ostatnich dni tak, jak najbardziej lubicie. Moje Święta, tradycyjnie, skończyły się zbyt szybk...

Tu i teraz – luty 2018

Marzec zaczął się już prawie tydzień temu, a ja dopiero zabieram się za publikację kolejnego wpisu z cyklu „Tu i teraz”. Dlatego, ponieważ mam już niezłe opóźnienie – bez zbędnych w...

Tu i Teraz – styczeń 2018

Już od jakiegoś czasu zastanawiałam się czy nie rozpocząć na blogu wpisów z cyklu „Tu i teraz”, w którym dzieliłabym się z Wami kilkoma wspomnieniami z mijającego miesiąca. Sama bardzo...

Oswajanie jesieni

Z różnych stron dociera do nas coraz więcej sposobów na to jak przetrwać jesień. Przeczytacie o tym w Internecie, usłyszycie w radiu i zobaczycie w telewizji śniadaniowej. Sama przychodzę dzi...

Plany na jesień

Długo zastanawiałam się jak zacząć dzisiejszy wpis. No bo co? Że kalendarz właśnie do mnie woła: przyszła jesień! Pewnie już w ostatnim czasie gdzieś o tym przeczytaliście. A nawet jeśl...

Moje ulubione bajki

Cały czas mój plan dotyczący bloga jest taki, żeby pojawiały się tutaj przynajmniej dwa posty tygodniowo. Niestety, tak jak pisałam Wam już w którymś z poprzednich wpisów, choruję ostatnio...