Kiedy jesienią, wśród sterty drzewa leżącego na podwórku, znalazłam ten drewniany plaster, od razu schowałam go do piwnicy. Wiedziałam, że szkoda byłoby go spalić zimą w kominku, bo na pewno do czegoś mi się przyda. (; Wtedy jeszcze nie miałam konkretnego planu, co z tego będzie. Dzisiaj już mogę Wam pokazać, jak postanowiłam go wykorzystać. Poniżej mój tegoroczny pomysł na stroik adwentowy.

Wykonanie tegorocznej kompozycji jest bardzo proste. Prawdopodobnie najtrudniejsze będzie zdobycie drewnianego podkładu (ale może uda Wam się go dorwać w jakimś tartaku?). Oprócz tego potrzebne będą 4 świece, zielone, iglaste gałęzie, szyszki, kora albo patyki i jakieś elementy dekoracyjne.

Ja postanowiłam, że wszystkie elementy kompozycji ustawię po prostu na pniu i nie będę ich dodatkowo w żaden sposób mocować. I możecie mi wierzyć, że wszystko dobrze się trzyma, ale jeśli coś będzie Wam spadało – to polecam klej na gorąco (patyki, szyszki, gałązki, elementy dekoracyjne) albo taśmę dwustronną (świece).

Wykonanie stroika zajęło mi dosłownie kilka minut, a wyszło chyba całkiem nieźle. Co myślcie? Dajcie znać! 🙂

Ps. Jeśli nie widzieliście jeszcze naszej zeszłorocznej kompozycji to kliknijcie tutaj: http://blended.pl/czas-oczekiwania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *