Z różnych stron dociera do nas coraz więcej sposobów na to jak przetrwać jesień. Przeczytacie o tym w Internecie, usłyszycie w radiu i zobaczycie w telewizji śniadaniowej. Sama przychodzę dzisiaj do Was z postem, który wpisuje się w ten nurt. Ale! Nie do końca podoba mi się określenie przetrwania. Nie pasuje do mnie, i do mojego podejścia do tej wietrznej pory roku. Przetrwanie kojarzy mi się bowiem zdecydowanie negatywnie – z bylejakością i czekaniem na jakieś lepsze jutro. I dla wielu ludzi dokładnie tym jesień jest. Jest zimno i brzydko, ale nie ma wyjścia, trzeba to jakoś przeżyć. Byle do Świąt, byle do Nowego Roku, byle do wiosny… A ja uwielbiam jesienne miesiące! To zdecydowanie nie jest dla mnie żaden okres przejściowy. Lubię chodzić na spacery w deszczu, przechadzać się po dywanie ułożonym z kolorowych liści. Przepadam za piciem gorącej herbaty w zimne wieczory z książką w ręku. Ostatnio polubiłam się nawet z czapkami! I chyba właśnie teraz najlepiej mi się zasypia. Kiedy za oknem huczy wiatr, a deszcz dzwoni o szyby.

Jeśli więc chcecie przeczytać o moich sposobach na to jak oswoiłam jesień i się z nią zaprzyjaźniłam – zapraszam do dalszej części wpisu.
Staram się by moje wnętrza były bardziej przytulne. Wyciągam wszystkie poduszki i ciepłe koce, zapalam świeczki i rozpalam w kominku. No i oczywiście stawiam na jesienne dekoracje w wersji DIY! Co roku robię kolorowy wianek (efekty mogliście już kilkukrotnie zobaczyć na blogu!) oraz różne inne ozdoby, do których wykorzystuję kasztany, żołędzie czy liście (np. tutaj: http://blended.pl/jesiennie-po-raz-pierwszy). Zdarzyło mi się też stworzyć betonowe dynie (ten pomysł możecie zobaczyć tu: http://blended.pl/betonowe-dynie/). A w tym roku chciałabym jeszcze zrobić nowe poszewki na poduchy. W ten sposób nie tylko zapraszam jesień do domu, ale też kreatywnie spędzam długie wieczory (a musicie wiedzieć, że tworzenie tych wszystkich projektów jest dla mnie bardzo odprężające).
Mój Marcin biega, coraz dalej i coraz szybciej. I pomału zaczął mnie zarażać tym sportem. Od niedawna zaczęłam więc biegać i ja. No dobra, na razie to może za dużo powiedziane – sporą część trasy pokonuję marszem, ale zawsze to już coś. 😉 Jeżeli myślicie, że plucha i słota nie sprzyja uprawianiu sportu, to muszę się z Wami podzielić zdaniem, które wypowiadał ostatnio komentator na Biegu Niepodległości w Gdyni: Pogoda do biegania jest albo dobra albo bardzo dobra. Także sami rozumiecie, nie bardzo jest z czym dyskutować… 😉 Generalnie na razie jest tak, że nigdy nie chce mi się wyjść na wieczorną przebieżkę, ale zawsze wracam z niej w o wiele lepszym nastroju. Czuję się zrelaksowana, uspokojona, i wiem, że zrobiłam coś dobrego dla samej siebie.

Jeśli chodzi natomiast o dbanie o siebie to oprócz zrobienia sobie od czasu do czasu domowego spa polecam Wam także zadbanie o swoją garderobę. Być może głupio to zabrzmi, ale, moim zdaniem, jedną z najfajniejszych rzeczy w jesieni są swetry. Można je zestawiać na różne sposoby, można ubierać się warstwowo i tworzyć ciekawe, kolorowe kombinacje… A! I nie namawiam Was od razu do szalonych zakupów. Ale może warto odwiedzić najbliższy secondhand albo szafę mamy? Albo może zrobić porządek w swojej szafie i znaleźć jakieś ciekawe części garderoby, których już bardzo długo nie nosiłyście? 😉 Ja szafowe porządki mam już za sobą, teraz poluję na fajne swetry w ciuchlandach, jak znajdę coś fajnego to na pewno się z Wami podzielę!
No i na koniec (last but not least!) pamiętajcie, żeby nie zapominać o spędzaniu czasu z bliskimi – rodziną i znajomymi. Ja wiem, że perspektywa spędzenia kolejnego wieczora pod kocykiem z kubkiem kakao w ręce jest bardzo kusząca. I takie spędzanie jesiennych wieczorów jest super. Sama bardzo lubię! Ale nie spędzajcie tak WSZYSTKICH jesiennych wieczorów. To co będziecie wspólnie robić jest już właściwie mniej ważne (my na przykład bardzo lubimy w tym okresie grać w planszówki), najważniejsze jest samo spędzenie czasu razem.

A jakie są Wasze ulubione aktywności o tej porze roku? Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach!

2 thoughts on “Oswajanie jesieni

  1. Jesienne porządki w szafie jeszcze przede mną, ale jak na razie ten czas jest dla mnie kreatywny i motywujący do działania. Mimo tego, co się dzieje za oknem 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *