Jedną z moich najulubieńszych czynności z zakresu planowania i ogarniania rzeczywistości jest wykreślanie zadań tuż po ich wykonaniu. Odhaczanie, skreślanie i zamazywanie zakończonych punktów sprawia mi dziką satysfakcję. Dlatego tak bardzo lubię tworzyć wszelkiego rodzaju listy ‘to do’, dlatego uwielbiam papierowe notesy i kalendarze i właśnie dlatego postanowiłam rozpocząć swoją przygodę z habit trackerem.

Czym jest habit tracker?
W wielkim skrócie to narzędzie umożliwiające nam śledzenie (w wybranym przez nas okresie – tygodniowym, miesięcznym, kwartalnym, etc.) pozytywnych praktyk, które chcemy wprowadzić w życie. W wersji papierowej przyjmuje najczęściej formę tabeli, a jeżeli wolicie wszelkie elektroniczne narzędzia – na rynku jest już mnóstwo aplikacji umożliwiających mobilne monitorowanie przyzwyczajeń. Kształtowanie dobrych nawyków to proces, który wymaga od nas przede wszystkim czasu i regularności. Wiadomo przecież nie od dziś, że trening czyni mistrza! A ponieważ odhaczanie kolejnych budek na wielu z nas (prawda, że nie tylko na mnie?) działa motywująco, tracker jest naprawdę przydatnym narzędziem. Poza tym pozwala na dokonywanie podsumowań i analiz poczynionych postępów, a także umożliwia doskonalenie, reorganizowanie i ulepszanie naszych codziennych działań.

Jak zrobić suchościeralny planer do praktykowania dobrych nawyków?

Do jego wykonania potrzebujecie ramki (co najmniej o wymiarach A4), pisaka olejnego i pisaka kredowego, linijki oraz dostępu do komputera i drukarki.

Pracę zaczynamy od przygotowania na komputerze tabeli do wydruku. Tabela musi się składać z 17 kolumn i kilku wierszy (ich ilość zależna jest od tego ile czynności chcecie śledzić) – ładnie i proporcjonalnie wygląda tabelka z 16 wierszami – taką widać na moich zdjęciach. Do miesięcznego śledzenia każdego zachowania potrzebujecie oczywiście 31 kratek. Jeżeli postawicie na ramkę w rozmiarze A4, najlepiej rozłożyć jeden nawyk na dwa wersy – tak jest po prostu czytelniej.

Kiedy mamy już gotowy szkic, wyciągamy szybkę z ramki, ściągamy folię ochronną z jednej strony i przerysowujemy tracker. Do tego zadania najlepiej użyć białego, olejnego pisaka.
Na koniec, wkładamy szybkę z powrotem do ramki (tak, żeby warstwa z pisakiem olejnym była skierowana do wewnątrz). Warto włożyć w środek jakiś kolorowy karton – ja postawiłam tym razem na czerń. I nasz suchościeralny habit tracker jest gotowy. Najlepiej pisać po nim markerem kredowym, który łatwo zmyć wilgotną ściereczką.

Pamiętajcie, żeby markerem kredowym pisać na odwrotnej stronie niż namalowana pisakiem olejnym ramka – w ten sposób nie zacznie się ona ścierać podczas wielokrotnego zmazywania i ponownego używania trackera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.